A potem szybko żegna się ze swoimi bachorkami, bo odda je komuś bardziej... doświadczonemu życiowo. Alternatywnie: Jasne Serce zostaje tatusiem!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą •Uszaty Niedźwiedź•. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą •Uszaty Niedźwiedź•. Pokaż wszystkie posty
16 lipca 2021
28 czerwca 2021
Miot w Tenebris [Jasne Serce]
historia
Uszaty Niedźwiedź od zawsze marzyła o wielkiej miłości, jak ta, którą przeżyli jej rodzice. Ucieczki z klanu, zakazane związki, przecież to brzmi tak romantycznie. W końcu udało jej się znaleźć ukochanego, jej wspaniałą Borowikową Nóżkę, dawnego mentora. Jednak wraz z miłością wiążę się też fizyczna część relacji. Jak można się domyśleć, zbliżenie zakończyło się ciążą. Uszka za to zorientowała się, jak bardzo nie jest gotowa na bycie matką. Wybłagała Podgrzybka, żeby ten nikomu o niej nie mówił. Przecież była taka młoda, nie miała pojęcia co zrobić. Wyznała wszystko swojemu wujkowi, Jasnemu Sercu. Samiec starał się pocieszyć bratanice. Powiedział, że jeśli będzie chciała urodzić, będzie gotów zająć się jej dziećmi.
Tak też się stało. Samica uciekła z domu na kilka ostatnich tygodni, gdy jej brzuch ciężko było ukrywać przed rodziną i Borowikową Nóżką. Do domu wróciła z gotowym kłamstwem. Powiedziała wszystkim, że była porwana przez dwunogów, ale dała radę uciec. Jasne Serce został za to z czwórką maluchów. Odmawia mówienia o sprawie. Dzieci są jego i tyle powinno wszystkim wystarczyć.
Tak też się stało. Samica uciekła z domu na kilka ostatnich tygodni, gdy jej brzuch ciężko było ukrywać przed rodziną i Borowikową Nóżką. Do domu wróciła z gotowym kłamstwem. Powiedziała wszystkim, że była porwana przez dwunogów, ale dała radę uciec. Jasne Serce został za to z czwórką maluchów. Odmawia mówienia o sprawie. Dzieci są jego i tyle powinno wszystkim wystarczyć.
Prośba od autora — nie zabijajcie tych dzieci, bo Jasny mi tego nie przeżyje. Albo zabijcie, jak Jasny umrze.
Dodatkowy plus i miłość, jeśli ktoś użyje członu z puli: Złoty/a/e (Złotko), Błyskawicowy/a/e (Błyskawicka/Błyskawicek), Słoneczny/a/e (Słoneczko), Świtający/a/e (Świtka/Świtek), Nakrapiany/a/e (Kropka/Kropek), Futrzasty/a/e (Futerko), Skaczący/a/e (Skoczka/Skoczek), Iskrzący/a/e (Iskierka/Iskierek), Zjeżony/a/e (Zjeżka/Zjeżyk), Wartki/a/e (Wartka/Wartek), Potokowy/a/e (Potoczka/Potoczek). Wszystkie te imiona pochodzą od ważnych członków rodziny Jasnego Serca, uderzajcie do Ja#4101 żeby wiedzieć więcej.
Dodatkowy plus i miłość, jeśli ktoś użyje członu z puli: Złoty/a/e (Złotko), Błyskawicowy/a/e (Błyskawicka/Błyskawicek), Słoneczny/a/e (Słoneczko), Świtający/a/e (Świtka/Świtek), Nakrapiany/a/e (Kropka/Kropek), Futrzasty/a/e (Futerko), Skaczący/a/e (Skoczka/Skoczek), Iskrzący/a/e (Iskierka/Iskierek), Zjeżony/a/e (Zjeżka/Zjeżyk), Wartki/a/e (Wartka/Wartek), Potokowy/a/e (Potoczka/Potoczek). Wszystkie te imiona pochodzą od ważnych członków rodziny Jasnego Serca, uderzajcie do Ja#4101 żeby wiedzieć więcej.
aparycja
○ średnia
○ duża
Uszy:
○ trójkątne oklapłe
Oczy:
○ brązowe
○ trójkątne oklapłe
Oczy:
○ brązowe
○ niebieskie (jeden na miot)
Długość sierści:
○ półdługa
Długość sierści:
○ półdługa
Kolory:
○ solid czarny
○ solid brązowy
○ solid blue
○ solid isabella
○ solid intensywny rudy
○ solid średni rudy
○ solid biały (jeden na miot)
○ sable intensywny rudy z czarnym
○ sable intensywny rudy z brązowym
○ sable średni rudy z czarnym
○ sable średni rudy z brązowym
○ czarny z intensywnie rudymi tan points
○ brązowy z intensywnie rudymi tan points
○ blue z intensywnie rudymi tan points
○ isabella z intensywnie rudymi tan points
○ czarny z średnio rudymi tan points
○ brązowy z średnio rudymi tan points
○ blue z średnio rudymi tan points
○ isabella z średnio rudymi tan points
○ solid brązowy
○ solid blue
○ solid isabella
○ solid intensywny rudy
○ solid średni rudy
○ solid biały (jeden na miot)
○ sable intensywny rudy z czarnym
○ sable intensywny rudy z brązowym
○ sable średni rudy z czarnym
○ sable średni rudy z brązowym
○ czarny z intensywnie rudymi tan points
○ brązowy z intensywnie rudymi tan points
○ blue z intensywnie rudymi tan points
○ isabella z intensywnie rudymi tan points
○ czarny z średnio rudymi tan points
○ brązowy z średnio rudymi tan points
○ blue z średnio rudymi tan points
○ isabella z średnio rudymi tan points
Wszystkie bez znaczeń, ewentualnie z niewielkimi znaczeniami na piersi czy łapach.
formularz
Aby zarezerwować miejsce w miocie, należy wypełnić poniższy formularz i wkleić go w komentarzu pod postem lub na przeznaczonym do tego kanale na serwerze. Miejsca zależą od kolejności zapisu.
W przypadku braku jakiegokolwiek kontaktu/aktywności na serwerze po rezerwacji miejsce zwalnia się trzy dni przed porodem.
Uwaga! Miot rodzi się 14 lipca i oficjalnie pojawi się wtedy na stronie, ale kartę postaci należy odesłać do 11 lipca.
Imię szczeniaka:
Płeć:
Kontakt: (discord, ewentualnie mail/howrse)
zapisani
1.Pajączek, piesek
Barwinek👑#1138
2. Potoczek, piesek
Polo#2923
3. Powój, piesek
Mantylda#7270
4. Iskierka, suczka
Yender [howrse]
6 czerwca 2021
Od Uszatej Łapy [NPC]
— Wiesz, Szarakowa Łapo, ja i Borowikowa Nóżka niedługo będziemy razem już dwanaście księżyców…
Brat zawiesił się jak pospolity system Linuxa. Pojemność jego mózgu nie wystarczała, żeby obliczyć wszystkie algorytmy Uszatej Łapy, ale w końcu, po chwili dłuższego milczenia, skrzywił się i mruknął:
— Uszata Łapo, przecież ty nawet nie masz dwunastu księżyców.
— Borowikowa Nóżka był mi przeznaczony od urodzenia!
— Jest twoim mentorem…
— NIE WIERZYSZ W BRATNIE DUSZE, SZARAKOWA ŁAPO?!
Pierwsza zasada Flumine: nie dyskutuj z Uszatą Łapą. Jakkolwiek Szarak nie próbował wyrzucać w jej stronę tony faktów, ona i tak każdą dyskusję kończyła romantycznym emblematem godnym opisowi bigosu w „Panu Tadeuszu”. Ogólnie rzecz biorąc, Uszatka była poetką romantyczną — w dodatku cholernie kiczowatą poetką, bo jedyne, na co ją było stać, to recytowanie Borowikowej Nóżce wierszyków rodem ze „smacznej kawusi” twojej babci na Facebooku.
Bursztynowy Płomień i Wilczy Wicher albo byli doskonałymi rodzicami, albo bardzo dobrze udawali, że kochają swoją córkę. Nie, żeby znała swoje starsze, nieco bardziej gejowe rodzeństwo, o którym rodzice nie potrafili zapomnieć mając nawet tak idealne dziecko jak Uszata Łapa, ale nawet najskromniejszy członek Tenebris chciałby ją wpieprzyć, i wcale nie mam tu na myśli nikogo z rodzimych kanibala. (Po ostatnim zgromadzeniu Borowikowa Nóżka dziwnym sposobem zwiększył częstotliwość polowań przy granicy Tenebris, tłumacząc to Uszatej Łapie „zabawą w detektywów mordercy Szyszki”. Uwierzyła).
— Nie powinnaś tak przypadkiem iść na patrol, Uszata Łapo? — zagaił Szarak, nerwowo poruszając ogonem. Zapewne gdyby był ludzkim szczenięciem, właśnie spojrzałby na zegarek, ale przez wrodzoną dzikość mógł polegać tylko i wyłącznie na ruchu cienia wpadającego do obozu.
— Och, oczywiście, że niedługo pójdę na patrol. — Wyszczerzyła się, merdając ogonem z najwyższą wesołością. — Tylko czekam, aż pojawi się mój książę.
— Książę?
— No, Borowiczek.
— Borowiczek?
— A pojawi się za trzy… dwa…
Drzwi obozu otworzyły się, a Uszata Łapa stanęła na równe łapy.
— Widzisz?! A nie mówiłam, że jesteśmy sobie przeznaczeni?!
Ku jej zdziwieniu, zza drzwi wychylił się łeb Miodowej Łapy, który wzdrygał się zniesmaczony, co jakiś czas zerkając na krew na łapach.
— Widział ktoś może Podgrzybkową Sierść? — Szarakowa Łapa pokręcił mu głową w odpowiedzi. — Rumiankową Łapę?
— Czy ktoś mi powie, co tutaj się dzieje i… jasna cholera, czemu masz krew na łapach? — jęknął Klematisowy Korzeń, ustanawiając minimum 2:2 rudych psów w obozie. — Coś się stało?
— Borowikowa Nóżka trochę…
— BOROWIKOWA NÓŻKA?!
Klematis omal nie zdeptał kilkukrotnie mniejszej od siebie uczennicy, ale odsunął się w bezpieczne miejsce, kiedy ta wydała z siebie przeraźliwy pisk.
— MOJEMU MISIOWI PYSIOWI COŚ SIĘ STAŁO?!
Nikt nie zdążył jej odpowiedzieć, bo wypadła z obozu, szukając każdej drobinki rudej sierści.
Rudej sierści nie musiała długo szukać, bowiem wkrótce otoczył ją jej tabun: Borowikowa Nóżka włóczył łapami w stronę starego domu, podtrzymywany przez Krzaczastą Łapę. Uszata Łapa swoim skromnym zdaniem uważała się za „specjalistkę do spraw mężczyzn”, ale nie trzeba było mieć żadnego doświadczenia, żeby wiedzieć, że pomiędzy tą dwójką coś się stało.
Zamarła, kiedy zobaczyła ciągnące się wzdłuż ciała mentora rany, brudne od ziemi, zlepione śliną i naznaczone zębami.
— Gwiezdni, znowu ona… — wydukał do brata Borowik, nagle zapominając o tym, co chwilę temu zaszło, gotowy do ucieczki przed Uszatą Łapą niczym Jezus taszczący krzyż na procesji.
— Bo-ro-wi-czku! — jęknęła, dokładnie oglądając każdą jego ranę. — Co ci się stało?
— Miałem…
— Nie martw się — oponowała. Wzrok Borowikowej Nóżki mówił, że wcale o jego samopoczucie nie pytała. — Znam się na medycynie doskonale.
— Jak moja matka — burknął mentor, kulawo przecisnąwszy się przez drzwi.
Nie jestem twoją matką, ale mogę być matką twoich dzieci, pomyślała. W dobie dzisiejszego internetu zapewne wysłałaby mu tonę dwuznacznych emotikon, ale przez brak kciuków przeciwstawnych mogła mu tylko posłać rzekomo urocze spojrzenie brązowych oczu.
— Stokrotki, potrzebuję stokrotek — nawijała, drepcząc krok w krok za wspinającymi się po schodach braćmi, którzy próbowali w gwiezdnym spokoju dotrzeć do medyka. — I trawy. Tej, eee… tej konkretnej trawy pod parapetem. Z lewej. Szarakowa Łapo, wiesz gdzie to? — Nie odpowiedział. — Mojej lewej, nie twojej lewej.
Na półpiętrze zorientowała się, że Krzaczasta Łapa zatrzasnął jej drzwi od legowiska medyka z takim impetem, że na parterze zatrzęsły się okna.
[658 słów: chuja dostaje, napisałem to opowiadanie tylko po to, że na pov Krzaka potrzebuję więcej czasu, a nie chcę żeby Borowikowa Nóżka umarłXDD btw to moje najkrótsze opowiadanie na tym blogu]
Subskrybuj:
Posty (Atom)